Nie rozmawiam o eutanazji
Pogląd, że dzieci nie są świadome własnej śmierci oraz że należy je chronić, nie rozmawiając z nimi na ten temat, został zakwestionowany na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku. (…) Większość dzieci – wbrew opinii ich rodziców – zdawała sobie sprawę z zagrożenia śmiercią. Wykazano, że postawa zaprzeczenia i ochrony ze strony dorosłych nie chroni dzieci przed lękiem, a także uświadomieniem sobie rozpoznania i rokowania.
Załączniki
-
Nie rozmawiam o eutanazji










